2010-03-06
Bezpieczeństwo na pokładzie
Osoby wchodzące na pokład samolotu muszą pamiętać o przestrzeganiu określonych zasad zachowania. Każda linia publikuje na swoich stronach odpowiednie przepisy określające „zasady zachowania pasażerów”.
Po wejściu na pokład samolotu podróżny powinien:
- wysłuchać instrukcji bezpieczeństwa oraz przeczytać kartę bezpieczeństwa;
- trzymać pasy bezpieczeństwa nisko na biodrach, zapięte podczas trwania całego lotu;
- stosować się do ograniczeń dotyczących bagaży podręcznych;
- wyłączyć telefony komórkowe oraz wszelkie inne urządzenia elektryczne podczas trwania lotu.
Większość linii lotniczych informuje pasażerów, że jeżeli swoim zachowaniem narażą oni na niebezpieczeństwo statek powietrzny, osoby lub mienie znajdujące się na pokładzie, utrudnią załodze wykonywanie obowiązków, nie zastosują się do poleceń załogi odnośnie ograniczeń i zakazów palenia, spożywania alkoholu i środków odurzających na pokładzie lub zachowają się w sposób budzący uzasadniony sprzeciw innych pasażerów, przewoźnik może przedsięwziąć stosowne czynności, które uzna za konieczne, aby powstrzymać takie zachowanie, łącznie z zastosowaniem środków przymusu, usunięciem ze statku powietrznego po wylądowaniu i odmową dalszego przewozu i przewozów także w przyszłości.
W celu zapewnienia bezpieczeństwa lotu oraz bezpieczeństwa i porządku na pokładzie statku powietrznego dowódca statku powietrznego jest upoważniony do wydawania poleceń wszystkim osobom znajdującym się na pokładzie statku powietrznego i wszystkie osoby obecne na pokładzie statku są obowiązane wypełniać polecenia dowódcy. Przewoźnicy mają prawo dochodzenia roszczeń wobec pasażera, który wyrządził szkodę innemu pasażerowi lub przewoźnikowi.
Ze względów bezpieczeństwa lotu przewoźnik może wprowadzić zakaz lub ograniczenia posługiwania się na pokładzie samolotu urządzeniami takimi jak na przykład: przenośnym radiem i komputerem/laptopem, telefonem komórkowym, grami elektronicznymi, urządzeniami nadawczymi, zabawkami sterowanymi falami radiowymi i radiotelefonem.
Dozwolone jest używanie aparatów słuchowych i aparatów kontrolujących pracę serca.
W razie potrzeby przewoźnik, może powiadamiać pasażerów o wymaganiach dotyczących bezpieczeństwa i porządku na pokładzie samolotu oraz o konsekwencjach ich naruszenia.
Nowe przepisy
Komisja Europejska planuje zniesienie od kwietnia przyszłego roku ograniczenia wnoszenia do samolotów płynów, aerozoli i żeli. – Może to spowodować paraliż pracy lotnisk – przewiduje Michał Marzec, dyrektor Lotniska Chopina, największego portu lotniczego w Polsce.
Komisja przygotowała rozporządzenie, które zmienia zasady kontroli bezpieczeństwa przeprowadzanej w portach lotniczych. Zakłada ono m.in. zniesienie obowiązującego od czterech lat zakazu wnoszenia na pokład samolotów płynów i żeli w objętości przekraczającej 100 ml w jednym opakowaniu i 1000 ml łącznie. Równocześnie lotniska we własnym zakresie miałyby zapewnić taki sam poziom bezpieczeństwa jak obecnie.
Brak skutecznej metody szybkiego wykrywania płynnych materiałów wybuchowych oznacza w praktyce, że funkcjonariusze kontrolujący pasażerów będą zmuszeni wyjmować osobno każdą butelkę z bagażu, otwierać ją, a następnie pobierać próbkę płynu i poddawać analizie w przenośnym urządzeniu badawczym. Takie badanie może trwać od kilkunastu do kilkudziesięciu sekund, co znacznie wydłuży czas kontroli.
Dyrektor Marzec wystosował pismo do Tadeusza Jarmuziewicza, Sekretarza Stanu w Ministerstwie Infrastruktury oraz Grzegorza Kruszyńskiego, Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, w którym prosi o „rozważenie możliwości zainicjowania działań mających na celu zmianę unijnych uregulowań prawnych dających możliwość czasowego odstąpienia od wymogu stosowania wyżej wymienionych procedur i urządzeń”.
Podobny apel do Komisarza ds. Transportu Siima Kallasa wystosowała Europejska Rada Lotnisk (ACI Europe), zrzeszająca 440 portów lotniczych w całej Europie. „Urządzenia, które przeszły testy nowych metod kontroli płynów, aerozoli i żeli nie są odpowiednie do użytkowania w działaniach operacyjnych portów lotniczych” – pisze w liście Oliver Jankovec, dyrektor generalny ACI Europe.